poniedziałek, 12 maja 2014

Pomarańczowy stek z tuńczyka

POMARAŃCZOWY STEK Z TUŃCZYKA
 
Nie samą włoską pastą człowiek żyje - czasami jest okazja, aby przygotować coś z zupełnie innej bajki! I tak jest tym razem. Od jakiegoś czasu w pobliskim sklepiku rybnym pojawia się polędwica z tuńczyka w całkiem rozsądnej cenie. A kiedy przed oczami staje mi taki widok, w głowie od razu pojawia się myśl o steku, tym bardziej że to proste i szybkie danie, czyli takie, jakie lubię najbardziej.
 
Niemniej stek z tuńczyka wymaga uwagi. Nie ukrywam, że oglądam różne programy kulinarne (zarówno oryginalne, zagraniczne wersje, jak i ich polskie odpowiedniki), choć tym, co interesuje mnie w nich najbardziej jest odpowiednie podejście do różnych produktów. W Polsce nie mamy raczej zbyt długiej tradycji przyrządzania tak wspaniałej ryby, jak świeży tuńczyk, dlatego warto wiedzieć, co i jak z nim zrobić. A takiemu stekowi (w zależności od grubości) wystarczy na mocno rozgrzanym grillu dosłownie do półtorej minuty z każdej strony by był gotów. Warto zwrócić na to uwagę - wtedy tuńczyk pozostanie różowy i soczysty w środku. Idealny.
 
Ale co do tuńczyka? Jak dla mnie doskonałym dodatkiem do różnego rodzaju ryb jest pomarańcza. Sprawdziła się przy łososiu, sprawdziła się też w tym przypadku. Tym razem jednak przygotowałem marynatę, której głównym składnikiem jest skórka pomarańczowa. Oprócz niej będziemy potrzebować odrobinę oliwy z pierwszego tłoczenia, sól gruboziarnistą oraz zmielone ziele angielskie, suszoną kolendrę, kmin rzymski, estragon i pieprz cayenne. Dzięki tej marynacie tuńczyk nabierze przyjemnego posmaku i charakteru. Resztę pomarańczy można wykorzystać do przyrządzenia sałatki z czerwoną cebulą i cykorią, która jest świetnym dodatkiem zarówno do takich steków z tuńczyka, jak i do innych dań z ryb. Podobnie zresztą jak zielone szparagi (gotowane na parze), które w maju wykorzystuję w każdy możliwy sposób - także taki!
 
 
Składniki (dla dwóch osób):
 
Steki:
 
2 steki z tuńczyka po 200 g
skórka starta z jednej pomarańczy
1 łyżka soli gruboziarnistej
1 łyżka oliwy extra vergine
1 łyżeczka zmielonego ziela angielskiego
1 łyżeczka suszonej kolendry
1 łyżeczka kminu rzymskiego
1 łyżeczka estragonu
1 łyżeczka pieprzu chili cayenne
 
Sałatka:
 
1 pomarańcza
1 cykoria
1 czerwona cebula
kilka listków świeżego estragonu
1/2 łyżki miodu
1/2 łyżki octu balsamicznego
2 łyżki oliwy extra vergine
sól i pieprz
 
Przygotowanie:
 
Sól, oliwę, skórkę z pomarańczy i suszone zioła mieszamy ze sobą, a następnie nacieramy tym steki. Rybę kładziemy na talerzu, przykrywamy go folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na co najmniej 30 minut. Mięso wyjmujemy z lodówki 15-20 minut przed grillowaniem. Bardzo mocno rozgrzewamy grilla (ja przygotowywałem je na domowym grillu elektrycznym) i grillujemy steki po maksymalnie półtorej minuty z każdej strony. Zdejmujemy z grilla i odstawiamy na 5 minut, aby odetchnęły.
 
Szparagi gotujemy na parze tak, aby pozostały al dente. Pomarańczę kroimy na drobne kawałki, cebulę i cykorię siekamy. Mieszamy miód z octem balsamicznym, a następnie powoli wlewamy oliwę, ciągle mieszając. Doprawiamy solą oraz pieprzem do smaku i polewamy sałatkę. Całość mieszamy ze sobą i posypujemy świeżym estragonem.
 
Czas przygotowania: 60 minut
Efektywny czas pracy: 10 minut

1 komentarz:

  1. Przyznaję, że nigdy nie jadłam czegoś takiego - muszę chyba zaryzykować i spróbować przyrządzić to w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń